sobota, 9 marca 2013

Świnica.

W sierpniu zeszłego roku zdobyłam z narzeczonym Świnicę, oto relacja z naszej bajecznej wyprawy ;)






Dzień zaczął się od kolejki do wjazdu na Kasprowy Wierch, po ponad godzinie stania udało sie wjechać na szczyt. Widoki niezapomniane.





Z Kasprowego Wierchu szliśmy przez Suchą Przełęcz, Beskid, Przełęcz Liliowe, Skrajną Turnię, Pośrednią Turnię i Świnicką Przełęcz, aż do Świnicy (2301 m.n.p.m).








Widoki ze Świnicy:





Widok na 5 staw z Doliny Pięciu Stawów:





Schodząc wróciliśmy do Świnickiej Przełęczy idąc w stronę Doliny Gąsienicowej, którą uważam za najpiękniejszą dolinę w Tatrach!









Schronisko PTTK Murowaniec gdzie półtorej litra wody kosztuje 5.50, jednak po takiej trasie byłam zdolna wydać każde pieniądze, żeby napić się do syta :)







Powrót do Kuźnic trwał w nieskończoność, ale było warto!


Spotkanie z górską myszką, która niczego sie nie bała - bezcenne.


16 komentarzy:

  1. świetne zdjęcia ;)
    Również jestem zakochana w górach.
    Pozdrawiam Daria...

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje zdjęcia naprawdę robią wrażenie. Piękne. Wspaniała wyprawa i w dodatku z narzeczonym. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochane Tatry! mogę do nich wracać i wracać ... i nigdy się nie znudzą!!!

    Zdjęcia przepiękne!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne widoki, tylko pozazdrościć... :)
    Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia:)Napisałaś mi komentarz na blogu za który dziękuję:)i super bo dzięki temu weszłam na Twojego bloga... tak się składa że ja też kocham Tatry i także jeżdżę w nie z narzeczonym..:) i zwykle jeszcze ze znajomymi. Na Kasprowy weszliśmy o własnych nogach w 2008 roku i zjechaliśmy kolejką. Jak zobaczyłam Twoje zdjęcia to łza się w oku zakręciła:) Staramy się robić wypady w góry jak najczęściej ale fundusze nie pozwalają na więcej niż raz na rok.. zwykle w sierpniu lub wrześniu. Zaliczyliśmy Kasprowy, Morskie Oko przez Dolinę Pięciu Stawów Polskich, Giewont. Kiedyś w początkach chodzenia po górach Staw Gąsienicowy, wtedy na Kasprowy zabrakło sił moim towarzyszom:)W tym roku chcemy iść nad Czarny Staw pod Rysami ale może Świnica... Twoje zdjęcia mnie zainspirowały:)Sorki za ten referat ale o górach mogłabym pisać godzinami:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. tęsknię za taką pogodą, za górami i chwilą wytchnienia, pięknie ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ale pięknie! i jak słonecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie tam jest! ;) Nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanowię się jeszcze gdzie się wybrać, już gdzieś czytałam że Świnica do najłatwiejszych nie należy. Mnie to tylko zachęca, bo lubię wyzwania ale mój chłopak i znajomi będą bardzo nosem kręcić...że za trudno. Zobaczę, mam czas do września na zastanowienie i negocjacje:) A wam zazdroszczę planu wejścia na Rysy:) Musisz koniecznie dodać fotorelację na bloga:)
    Ps. Co do cen w schroniskach to my po wejściu na Kasprowy nie mieliśmy już kanapek i kupiliśmy "luksusowe" snickersy po 5zł za sztukę:)to był 2008 rok, teraz pewnie są po 7
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. cieszę się, że do mnie zajrzałaś, bo dzięki tej wizycie odkryłam Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pięknie wyglądała Gąsienicowa! :) Poszaleli w tym Murowańcu, zero litości dla wycieńczonych turystów spragnionych łyka wody :) Na szczęście nigdy nie musiałam dokupywać, bo przezornie dźwigam zawsze sporo mineralnej... :) Rozmarzyłam się przy tych zdjęciach, marze już o takiej scenerii, a tymczasem w Tatrach lawinowa czwórka...
    Zima chyba się w tym roku uwzięła ;[

    Pozdrawiam. Bardzo przyjemny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia, w tym roku też zdobyłam Świnicę (mój pierwszy raz w Tatrach!) i zdjęcia mile przypominają mi o małym "wyczynie" :)

    OdpowiedzUsuń